Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny.

wtorek, 28 lutego 2012

SAL z drzewkami - odsłona trzecia

Szybko przybywa , bo to jedyny obrazek , który mogę wyszywać w każdej chwili  -  nawet z córka bawiącą się obok .

P1060297

Wyszywanie go jest jak nałóg -  trudno się oderwać .  Do kwietnia może już będzie gotowy  …kto wie . (;

Wzorki wielkanocne z poprzedniego wpisu  znalazłam w ostatnie “ Susannie “ (  włoska gazetka dostępna w empiku )  oraz w CrossStitcherze sprzed roku lub dwu lat i jeszcze jedna gazetka włoska ze wzorami -  już dawno nigdzie nie widziałam kolejnych numerów  ….

poniedziałek, 20 lutego 2012

hafty okazjonalne

Taaaa ….nie ma mocnych .  Cokolwiek by się na bieżąco nie wyszywało , nadchodzi czasem taki czas , że trzeba zacząć kolejna prace , …i kolejna …. Święta , imieniny mamy , no nie ma wyboru , trzeba ruszyć z nowymi haftami .  Upatrzyłam sobie wzorki wczoraj .
P1060291
a dziś  przystąpiłam do realizacji  i jak to u mnie bywa , nie potrafię wyszywać tylko jednej rzeczy na raz  -  więc zaczęłam obie  .
P1060292
Nic więcej nie dodam , by się bardziej nie pogrążać  ….(;

sobota, 18 lutego 2012

wtorek, 14 lutego 2012

Wiedziałam , że tak będzie ….

…Zacznę kolejna wyszywankę , pomimo i nic ze staroci nie skończyłam. Ale jakieś postępy są. Jak mała hula bo domu biorę się za  “  bezpieczna “ wyszywankę  -  czyli taka , gdzie nie musze całego majdanu wyciągać  i wyszywam wszystko jedna nitka. Tym sposobem podgoniłam trochę motyw już zupełnie nie na czasie  , ale oko cieszący . Można powiedzieć że połowa za mną  …
P1060283
Miałam więc mniejsze wyzuty , by zacząć kolejna pracę …..i kolejna, – szczególnie , że jeden motyw zaczęłam i skończyłam tego samego dnia.
Prace w ramach facebookowego SALa .
Zestaw kawowy
P1060282

oraz widoczek z drzewkami -  zaczęty …
P1060284
mimo iż wyszywa się całkiem fajnie , to szybko siego nie skończy (  termin umowny mamy chyba do lipca , czy jakoś tak … ) . Wymiary 540x110 krzyżyków , kanwa 16 rustico , mulina podarowana kiedyś przez koleżankę -  spadek po jej babci – Trudny do określenia odcień brązu , mulina polskiej ( Łódzkiej )  produkcji z 1975 r -  jak nie starczy , a mam tylko 7 …a może 8 motków – może być problem , bo już się nie dokupi , co najwyżej motyw skrócę .
Chyba powinnam zgłosić się do jakiejś grupy Anonimowych…no właśnie , jakich ?

Ach , zapomniałabym pokazać jak ma finalnie wyglądać powyższy obrazek  




Mamuska i jak ?  chcesz sobie jeszcze jednego SALa dorzucić ? :))

piątek, 10 lutego 2012

Walka z wiatrakami ….

Jeszcze nie skończyłam żadnego zaległego UFOka a znalazłam następnego …ale po kolei.  Najpierw dobre wieści .

Skończyłam dwie kolejne kawki w RR , więc pozostanie mi już tylko jedna -  moja -  do wyszycia.  Jednak na kanwę jeszcze musze poczekać  -  pewnie do marca . Ale to już jakiś początek .

P1060273

P1060274

P1060275

A oto odnaleziony  - ostatni już mam nadzieje -  niedokończony haft, do którego nie za bardzo chce mi się wracać  ….ale słoneczniki już mam , więc jak już zaczęłam , to można zrobić komplet , by ciekawiej wyglądało …

P1060276

….a na oku już mam kolejne wzory SALOwe które niesamowicie kusza  …..

środa, 1 lutego 2012

Rachunek prac cd.

Nie spodziewałam się takiej ilości komentarzy pod ostatnim wpisem -  to bardzo miłe .  Pocieszające jest tez to , że macie podobnie. Gotowi na ciąg dalszy ? Mam nadzieje , że tak . A więc zaczynamy .

16. Kawowe RR . z  przyczyn zależnych nie tylko ode mnie , zabawa nadal trwa . Jeszcze trzy  kawki , w tym ostatnia w moim wykonaniu -  przewidywany koniec zabawy na marzec .

028

17.pojedyncza kawka z wzoru powyżej .  Spodobała mi się  i mam pewien plan…. który jak widać musi poczekać na realizacje .

 029

18. Kolejne kawki , tym razem w innym wydaniu .  Wyszywana w ramach forumowej zabawy .  Swego czasu całkiem dobrze szło mi wyszywanie i już myślałam , że skończę ….ale pojawił się kolejny haft ..już nie pamiętam który.

 030

19. Taaaa   i znowu dałam się skusić na kolejne wspólne wyszywanie  -  tym razem SAL Madame .Cóż , wzór mi się spodobał , postawiłam kilka krzyżyków , potem okazało się , że brakuje mi jednego koloru …potem drugiego  ….odłożyłam więc  w oczekiwaniu na muliny ….które zapomniałam zamówić .  Ech ….pewnie gdzieś mam te brakujące kolory , ale nie dowiem się , dopóki nie skończę pozostałych . Nawet nie pokazałam swoich postępów na wspólnym blogu  , bo właściwie nie ma czego .

031

20. Świąteczne zawieszki na plastikowej kanwie . widziałam takie u skaleczki …a może gdzie indziej .  W każdym razie miały ozdobić choinkę w tamtym roku .

032

21. Zakładka …z nie wiem czym .  Chyba jakiś miś , ale nie mam pewności -  trzeba będzie poszukać wzoru -  chyba nawet wiem gdzie . Była taki moment , gdy koleżanka blogowa potrzebowała zakładek dla dzieciaków z przedszkola -  może pamiętacie ten wpis ? -  z ta zakładka się nie wyrobiłam , więc leży w takim stanie już ładnych parę miesięcy .

033

22. Mały motyw Zig-Zaka . Córka kiedyś szalała na jego punkcie , nadal go lubi ,więc hafcik miał być dla niej na poduszkę  …znowu. Jakoś topornie mi się go wyszywa , do tego obrazek mały na poduszkę, więc motywacji zabrakło .

034

23.  Tryptyk Wazki . Już raz wyszyty , ale podarowany siostrze .  Tym razem wyszywany dla mnie…w sumie tamte wazki tez miały być dla mnie , ale tak wyszło. Motyw niezwykle uroczy i wyszywanie go jest nawet uspokajające -  na pewno skończę .  Dopiero mam zaczęty pierwszy z trzech obrazków , jak widać , choć kanwa jest przycięta na komplet.  Liczę więc  jako jedną sztukę w mojej wyliczance.

035

24 .  Kotek  z motkami muliny .  Zaczęty z myślą o uszyciu przybornika krawieckiego  na jedna z wymian -  nie ukończony , z zabawy się wycofałam , wzór już nie pociąga tak jak kiedyś , ale na pudełeczku wyglądałby pięknie , więc jest szansa że skoczę , zwłaszcza , że jest niewielki …gdyby tylko nie te kontury ……wiadomo  jak kotek to i mnóstwo sierści .

036 

25. Gejsza . Pamiętacie film  “Wyznania gejszy “ ? Baaaardzo podobał mi się ten film -  oglądałam chyba ze  3 razy (  właśnie , dawno go nie oglądałam musze poszukać po wypożyczalniach  ( : ) . Nie wiem jak się nazywała aktorka odtwarzająca główna role , ale wyglądała przepięknie .Chciałam mieć kawałek tej opowieści na swojej ścianie -  mój pierwszy wzór z przeróbki zdjęcia -  ciężko się wyszywa  ,mało czytelny i częste zmiany kolorów.   ale dam radę .

037

26 . Kłapouchy .  sprawnie mi szło wyszywanie go na moim ostatnim zjeździe kołderkowych cioć . zjazd się jednak skończył  a w domu w ręce wpadły inne prace .  Skończyć trzeba  -  wzorek na kołderkę, lub poduszkę dla dziecka w potrzebie –wstyd zostawiać kłapouchego w takim stanie .

038

27. Hmmm,jak się nazywa ten obraz ? Aldona pewnie będzie wiedziała -  w sam raz na bierzmowanie . Zaczęłam i nawet nieźle mi szło – Moja pierwsza “uczennica “ zaczęła wyszywać na zamówienie ten motyw. Może to niemądre , ale jak zobaczyłam ,że się zniechęciła  -  z mojej zresztą winy , bo zauważyłam błąd w hafcie skutkujący pruciem sporego kawałka – pomyślałam , że  wyszyje dla niej ten obrazek do momentu w którym utknęła . Jednak ona dała rade , a ja nie . Uczeń prześcignął nauczyciela (: Brawo !  Ja tez kiedyś skończę …będzie w sam raz na bierzmowanie mojej córki ,jak będzie chciała  ….

039

28. Praca zaczęta chyba z 8 lat temu która miała wylądować w koszu chyba z milion razy .  Nie wiem czemu jeszcze to trzymam  -  ani motyw ,ani kolorystyka mi się nie podoba ,do tego ta kanwa -  nierówny splot i miękka . Nawet nie wiem co bym z tym zrobiła, jakby udało się skończyć …Jakieś  pomysły ? Cenię swój czas i prace , ale nie wiem czy w tym przypadku ciągnięcie tego dalej nie będzie większym marnotrawstwem niż wyrzucenie go …..

 040

 

Jest tez praca 29 ale to właściwie tylko docięta i pokratkowana kanwa ze skompletowanymi mulinami . Tez  ku pamięci -  drugi koliber do kompletu .Ale  jak już wspomniałam , zdałam sobie sprawę , że zwierzęta raczej wolę oglądać w naturze a nie na swojej ścianie , więc na razie za niego się nie zabierałam ….lecz to piękny ptak i po wyszyciu będzie wyglądał jak prawdziwy , więc mimo wszystko kusi .

Uff .  Trochę mi ulżyło .  Cieszę się , że uporządkowałam sobie to wszystko -  teraz lepiej będzie ogarnąć ten cały bałagan .

Tak sobie myślę , że dobrze byłoby uporządkować i przejrzeć szafę ze skarbami do innych technik rękodzieła-  sama nie wiem co tam dokładnie jest.  Prawie jak szafa tajemnic -  ale bije się , że bym wsiąkła -  prawie jak w  “Opowieściach  z  Narni “ ..((:

Miłego dnia życzę !