Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny.
środa, 1 czerwca 2011
Gąska - odsłona druga
Gąska jak gąska . Jeszcze bez szyi , ale mam nadzieje , że przed wyjazdem ja skończę . Może nie ma się czym zachwycać , ale to takie urocze zwierzę , choć może poprawniej brzmi ptak , że wyszywanie jej sprawia mi ogromna przyjemność . Pewnie wykorzystam ja jako aplikację na poduszce , tylko muszę rozejrzeć się za odpowiednim materiałem , bo w mojej kolekcji nie mam nic co by pasowało ….chyba …? Sama nie wiem :/
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Fagusiu, gęś dorodna i piękna. Ciekawa jestem jak ją zagospodarujesz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Fajna gąska ;o) Kusi mnie ;o)
OdpowiedzUsuńCzekałam z niecierpliwością na kolejną odsłonę gąski. Jest cudna :)
OdpowiedzUsuńhttp://oura512.blox.pl
Gęś bez głowy...brrrr - źle się kojarzy ;)
OdpowiedzUsuńKończ ją szybciutko, piękna będzie!
kończ szybciorem
OdpowiedzUsuńUrocze są te myszki.
OdpowiedzUsuń