Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny.

wtorek, 14 listopada 2017

Wesoła pluszowa gromadka

Haft na razie poszedł w odstawkę przyszła pora na szydełko. Szybciej widać efekty i są bardziej przytulaśne ;)
Cała rodzinka prezentuje się tak :


Mała królisia.
 Dwa baranki shaun.
Więcej zdjęć na mojej stronie facebookowej Fagusia maniak rękodzieła
A teraz  ...biorę się za frywolitkę  ;) Takie tam robótkowe ADHD mam  ;)

czwartek, 9 listopada 2017

Metryczka dla Oliwiera


Nad metryczka dla Oliwiera pracowało mi się bardzo przyjemnie . Wzór bardzo przyjemny , kolorystyka oprawy zasugerowana przez zamawiającą dodała tylko uroku.
Klientka zadowolona, prezent dostarczony , to najważniejsze ;)
Teraz przerzucam się na szydełko, więc następny wpis będzie puszysty i milutki ;)

czwartek, 12 października 2017

Pamiątki, metryczki

Bardzo jestem ostatnio zahaftowana ;)
Po pamiątkach Chrzty Św. przyszła pora na pamiątki narodzin.
Nie jestem pisarką, lecz rękodzielniczka ,więc bez zbędnego pisania wklejam zdjęcia i biorę się do pracy.
Pamiątka dla Antoniego .

Pamiątka dla Sary.
Pamiątka dla Oliwiera , w trakcie pracy.



Fotografem dobrym też nie jestem , wiec proszę jakości zdjęć się nie czepiać  ;P Starałam się jak mogłam , a mam tylko telefon , aparat trzeba reanimować. 
Miłego dnia życzę ;)



sobota, 2 września 2017

Rozwijam się

Weny do pisania brak , ale do tworzenia na szczęście nie ;) Już w zeszłym roku zapoznałam się z frywolitką i bardzo mi się ta technika podoba , choć jest bardzo pracochłonna , ale efekt wynagradza wszelki trudy. 
Zaczęłam też bawić się szydełkiem. Serwetki jakoś mi nie szły , ale przyszła moda na amigurumi ;) i to mi się spodobało. 
Ale nie zapomniałam tez o swojej pierwszej "miłości" ;) Dalej haftuję.
Trudno tylko na co dzień wybierać i pogodzić pasje z obowiązkami, zwłaszcza że zdarza się iż pasja jest właśnie obowiązkiem , ale to akurat dobrze ;) 
Zdjęć niewiele , z czasem będzie więcej, gdyż znowu mam nadzieje, że starczy mi wytrwałości by i tutaj publikować nowości, choć prościej jest na Facebooku. Po więcej zdjęć i aktualności zapraszam do Fagusia maniak rekodziela  .