Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny.

środa, 20 marca 2013

okazyjnie ....

Dalej bez entuzjazmu , ale jakos trzeba zacząć  -  potem może będzie łatwiej ...
Na blogu cisza , ale praca wre .
Chciałam sprawdzić ile czasu zajmuje wyszycie Pamiątki komunijnej -  tak popularnego ostatnio wzoru . Po 6 dniach dałam sobie spokój z foto relacja i wyszywałam w swoim tempie -  kiedy mogłam .
Ale dla ciekawych : 6 dni z Pamiatka.





Ile wolnego czasu tyle krzyżyków jak widać , pierwsze dni były całkiem owocne.  Czy wy tez wyszywacie w takim tempie -  wolniej , szybciej ? Jestem ciekawa :) Czekam na odpowiedzi. 
Dzis pamiątka jest już na ukończeniu -  zaczęłam juz nową.
Poniżej panowarma -  praca mojej mamy dla wnuczki i moje .

I jeszcze kilka haftów , które udało mi się skończyć w tym roku . 


10 komentarzy:

  1. faktycznie robotkowo sie dzieje :)
    ja tez tak mam, zaczynam szybko i coraz wolniej koncze :) i tak wkolo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze że ciągle do przodu :) tak popatrzyłam na Twoje postępy i chyba mam wolniejsze tempo, mimo wszystko. To pewnie też kwestia ogólnie poświecanego czasu - nawet jeśli mam dzień na tzw nic nie robienie przeznaczony i mogę robótkować do woli to 2 godz to max co mogę z igłą w ręku, potem czuję znużenie. I MUSZĘ przestać. Absolutnie MUSZĘ, bo każdey kolejny krzyżyk to męczarnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny ten hafcik komunijny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę radosnych, spokojnych i ciepłych Świąt Wielkanocnych
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. codziennie po troszku i pracy ubywa:)
    ja mam tak czasami, że wyszyje tysiąc krzyżyków a czasami przez 2 miesiące nie siądę do krosna na moment

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie haftujesz! Ja też ciągle coś szyję haftuję , a jakoś mało pokazuję.Fagusia w maju będzie spotkanie kołderkowe w Warszawie, przyjedziesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zobacze kiedy termin i sprawdze cy mi pasuje - dawno nie byłam :)

      Usuń
  7. Szczęśliwego Nowego Roku 2014 życzy Wanda

    OdpowiedzUsuń