Jeszcze przed kiermaszem udało mi się zrobić ze śnieżynek kolczyki
Poza tym udekorowałam jeszcze prawie 2 kg pierników i i tak wyglądała cały mój dobytek .
Atmosfera bardzo fajna i towarzystwo pozytywnie nastawionych wystawców …pomimo deficytu klientów i chłodu ….. Poza pierniczkami i wyżej pokazanymi kolczykami nic nie poszło ….Ach ,przyjechała jeszcze moja przyjaciółka i kupiła jedna poduszkę (: mam nadzieję , że jest zadowolona i miłe jej się na niej śpi .
Nawet przepięknych kolczyków robionych przez moja siostrę nikt nie chciała kupić ....
Nawet zdjęć nie zrobiłam , bo w tym chłodku aparat odmówił posłuszeństwa i pokazał że brak mu energii na robienie zdjęć :/ Siostra ma kilka fotek na swoim aparacie , więc jak uda mi się je od niej uzyskać to pokażę w późniejszym terminie .
Za to córka mega zadowolona , bo po kiermaszu dostała ode mnie dwie podusie - z kotkiem i Kubusiem i prosiaczkiem (((:
Fagusiu bardzo się cieszę że spróbowałaś :) to najważniejsze, a że źle trafiłaś to inna kwestia. Kolczyki zabójcze wręcz. A pierniki hm... z chęcią też bym skosztowała :) następnym razem będzie lepiej :)
OdpowiedzUsuń